Wiersz bez tytułu
Chcę już usłyszeć szum wiatru za oknem,
huk płomieni stłumiony w piecu,
szelest przewracanych kolejno stron książki w mej dłoni
i muzykę Twych ust na moim ciele.
Tańcem rozkoszy chcę byś mnie ogarnęła,
przytuliła do siebie w uścisku pożądania,
by emocje szalały w nas jak wiatr w konarach drzew,
by nasze ciała splecione jakby w jedną całość
rozpalone wiły się i ocierały o siebie niczym płomienie.
Deszcz gorących pocałunków,
Twa szyja, puls, oddech, szept, usta, jęk...
przytul kochana... pozwól tak zostać...
na zawsze.
